Wiadomości

Bez goli z Widzewem

W meczu 7. kolejki III ligi Łomżyński Klub Sportowy 1926 bezbramkowo zremisował z Widzewem Łódź. Był to trzeci z rzędu remis naszego zespołu oraz jednocześnie piąte kolejne spotkanie bez porażki.

Spotkanie zgodnie z przewidywaniami wzbudziło bardzo duże zainteresowanie łomżyńskich kibiców, którzy bardzo licznie zapełnili Stadion Miejski. Dodatkowo o świetną atmosferę i gorący doping zadbali kibice z trybuny od rzeki za co bardzo gorąco im dziękujemy. Mecz z renomowanym przeciwnikiem po raz kolejny pokazał, że wśród mieszkańców naszego miasta jest głód widowisk sportowych na wysokim poziomie.

Co do samego spotkania to pomimo tego, że kibice nie zobaczyli goli nie mogli narzekać na brak emocji od pierwszej do ostatniej minuty spotkania. Pierwszą groźną sytuację w 4. minucie meczu stworzyli goście jednak z uderzeniem Daniela Mąki poradził sobie Oliwer Wienczatek. ŁKS w pierwszej fazie spotkania wykonywał dość dużo rzutów rożnych nie przyniosły one jednak zagrożenia pod bramką łodzian. W 13. minucie piłka znalazła się w bramce gospodarzy jednak na nasze szczęście znajdował się na pozycji spalonej i gol nie został uznany. ŁKS pierwszą groźną sytuację stworzył sobie w 22. minucie meczu jednak uderzenie Rafała Maćkowskiego z rzutu wolnego nieznacznie minęło bramkę przyjezdnych. Niestety Mateusz Miłoszewski już w 34. minucie musiał dokonać wymuszonej zmiany z powodu urazu plac gry opuścił Paweł Drażba, a zmienił go Daiji Kimura. W 45. minucie jeszcze jedną okazję z rzutu wolnego mieli zawodnicy z Łomży jednak tym razem Mariusz Baranowski także znacznie minął światło bramki.

Także pierwszy ofensywny akcent w drugiej połowie należał do łódzkiego Widzewa. W 48. minucie na bramkę uderzał doświadczony Adrian Budka jednak na posterunku znajdował się bardzo pewny tego dnia Oliwer Wienczatek. Na odpowiedź ŁKS-u trzeba było czekać do 60. minuty kiedy świetną okazję na otwarcie wyniku zmarnował Michał Sadowski. W 70. minucie wejście smoka mógł zaliczyć Daniel Lemański. Wychowanek ŁKS-u, który chwilę wcześniej pojawił się na boisku uderzył z 7. metrów wprost w bramkarza gości, a gdyby uderzył lekko w bok wyprowadził by nasz zespół na prowadzenie. Kiedy nadeszła już 90. minuta i wydawało się, że emocje  już się skończyły po błędach naszej obrony szansę na nokautujący cios mieli Widzewiacy, którzy w ciągu kilkudziesięciu sekund stworzyli sobie dwie okazje na zdobycie gola, na nasze szczęście nie zostały one jednak wykorzystane i mogliśmy po chwili dopisać sobie kolejny punkt do naszego konta.

Z pewnością punkt zdobyty z Widzewem należy szanować, jednak przy odrobinie szczęścia i chłodnej głowy mogliśmy pokusić się o zdobycie kompletu punktów. Przed ŁKS-em teraz wyjazd na mecz do Elbląga i potyczkę z miejscową Concordią. Po trzecim kolejnym remisie pora w końcu odnieść zwycięstwo.

Zarząd Łomżyńskiego Klubu Sportowego 1926 pragnie także podziękować kibicom Widzewa Łódź, którzy w liczbie ok. 250 osób wypełnili klatkę kibiców gości. Dziękujemy za wyrozumienie i cierpliwość podczas wchodzenia na sektor, pomimo napotkanych w drodze na mecz trudności.

ŁKS 1926 Łomża – Widzew Łódź 0:0

ŁKS: Oliwer Wienczatek – Dawid Korotkiewicz, Reinaldo Melao Do Nascimiento, Paweł Wasiulewski, Konrad Kamienowski – Rafał Maćkowski, Daniel Kacprzyk (59′ Rydzewski), Mariusz Baranowski (89′ Świderski), Przemysław Olesiński – Michał Sadowski (68′ Lemański), Paweł Drażba (36′ Daiji Kimura)

Widzew: Michał Choroś – Adrian Budka, Norbert Jędrzejczyk, Sebastian Zieleniecki, Maciej Szewczyk (88′ Strus) – Daniel Mąka, Przemysław Rodak, Princewill Okachi, Mariusz Zawodziński (66′ Sabiłło) – Krzysztof Możdżonek (81′ Woźniak) – Piotr Burski (87′ Kowalczyk).

żółte kartki: Maćkowski – Budka, Zawodziński.