Newsy

ŁKS remisuje zgodnie z tradycją

W spotkaniu 9. kolejki III ligi ŁKS 1926 Łomża zremisował z Lechią Tomaszów Mazowiecki 1:1 (1:0).

Kolejny podział punktów to już niemal tradycja w wykonaniu naszych piłkarzy w obecnym sezonie. W swoim 9. meczu w rozgrywkach po raz piąty (z rzędu!) ŁKS podzielił się punktami ze swoimi rywalami.

Spotkanie rozpoczęło się wyśmienicie dla gospodarzy niedzielnego pojedynku. Już w 8. minucie objęliśmy prowadzenie po golu Rafała Maćkowskiego z rzutu karnego podyktowanego za zagranie ręką w polu karnym przez obrońcę gości. Był to niestety ostatni ofensywny akcent piłkarzy z Łomży w pierwszej części meczu. Od momentu straty gola to Lechia niepodzielnie panowała na murawie i raz za razem przedostawała się pod pole karne ŁKS-u. W 13. minucie mogło być już 1:1 jednak po uderzeniu z rzutu wolnego z około 20 metrów piłka odbiła się od poprzeczki i opuściła plac gry. Kolejną dobrą okazje przyjezdni stworzyli sobie trzy minuty później jednak strzał jednego z zawodników drużyny Lechii z 15 metrów nieznacznie minął słupek naszej bramki. Po raz kolejny wielkie szczęście uśmiechnęło się do strzegącego naszej bramki Oliwera Wienczatka w 25 .minucie meczu kiedy po dośrodkowaniu piłki z rzutu rożnego po raz drugi zatrzymała się ona na poprzeczce. Na szczęście dla nas pomimo dużej przewagi w posiadaniu piłki, zwłaszcza na połowie ŁKS-u była to ostatnia tak groźna okazja w tej części spotkania.

Niestety także II połowa rozpoczęła się od huraganowych ataków drużyny z Tomaszowa Mazowieckiego. W ciągu pierwszych pięciu minut drugiej odsłony meczu dwukrotnie mieliśmy bardzo dużo szczęścia pod własną bramką. Następne godne odnotowania wydarzenie miało miejsce w 62. minucie meczu kiedy po uderzeniu piłkarza Lechii z rzutu wolnego pewnie interweniował Wienczatek. Gdy wydawało się, że ŁKS dowiezie szczęśliwe zwycięstwo do końca spotkania w 89. minucie po fatalnym błędzie i stracie piłki przez Macieja Wasilewskiego do wyrównania doprowadził Paweł Magdoń. ŁKS miał jeszcze piłkę meczową w 4. minucie doliczonego czasu gry jednak uderzeniu naszego zawodnika zabrakło precyzji i bez problemu poradził z nim sobie bramkarz gości.

Z całą pewnością szkoda bramki straconej w samej końcówce. Trzeba jednak otwarcie przyznać, że to Lechia była stroną dominującą przez zdecydowaną większość meczu i wywalczony punkt należy przyjąć z szacunkiem.

 

Kolejnym rywalem ŁKS-u będą rezerwy Legii Warszawa. Mecz zostanie rozegrany w sobotę, 1 października o godzinie 12. na stadionie Dolcanu w Ząbkach.

ŁKS 1926 Łomża – Lechia Tomaszów Mazowiecki 1:1 (1:0)

Gole: Maćkowski 8′ (k) – Magdoń 89′.

kartki: Wienczatek, Gałązka, Wasiulewski, Melao, Brzozowski – Kolasa, Magdoń.

ŁKS 1926: Wienczatek – Gałązka, Wasiulewski, Melao, Kamienowski – Olesiński, Kacprzyk (66′ Brzozowski), Baranowski, Olesiński (88′ Tarnowski) – Sadowski (81 Styś), Maćkowski (74′ Wasilewski).

Lechia: Grejber – Kolasa (76′ Gołuński), Magdoń, Cyran, Widejko – Rozwadowicz, Szymczak, Żytek, Jardel – Mirecki, Broź.