Do Łomży przyjeżdża Widzew

Wielkie ambicje, transfery jakościowych piłkarzy oraz trener gwarantujący jakość. To wszystko sprawia, że zbliżający się wielkimi krokami jubileusz 100-lecia ŁKS-u, może zostać hucznie uczczony awansem do II ligi. Jednak aby tak się stało trzeba pokonać długą drogę, z licznymi zakrętami i wzniesieniami. Przed nami jedna z przeszkód – Widzew II Łódź.
Z kim przyjdzie nam się zmierzyć?
Widzew II Łódź to beniaminek, który IV ligę grupę łódzką wygrał bezapelacyjnie, z przewagą aż 18 punktów, stawiając głównie na zdolnych, młodych piłkarzy. Analizując jednak aktualną kadrę najbliższego rywala biało-czerwonych, rzuca się na usta stwierdzenie, że jest to już mieszanka doświadczenia z młodością i talentem. Ważnym elementem Widzewa II są doświadczeni zawodnicy, tacy jak Maciej Kazimierowicz, Daniel Tanżyna i Marcin Kozłowski, a w tym sezonie dołączyli do nich jeszcze Mateusz Michalski (były piłkarz Polonii Warszawa) oraz zakontraktowany na dniach Wiktor Żytek (ostatnio GKS Tychy).
Wokół doświadczonych zawodników, którzy przez lata rozegrali wiele spotkań na poziomie II ligi, wprowadzani do seniorskiej piłki są najbardziej utalentowani młodzi zawodnicy. Do najzdolniejszych z nich zaliczyć można z pewnością 21-letniego Filipa Przybułka, który 2 lata temu zaliczył debiut w Ekstraklasie, wychodząc w podstawowym składzie Widzewa w wyjazdowym meczu z Pogonią Szczecin. Na uwagę zasługuje również 19-letni Leon Madej, który niedawno wziął udział w letnim obozie pierwszej drużyny i zbierał tam bardzo dobre recenzje.
Trenerem rezerw Widzewa jest jego wychowanek Michał Czaplarski.
– Wrócił do klubu w potrzebie, po reaktywacji w 2015 roku, a od kilku lat zbiera cenne doświadczenie trenerskie w Akademii Widzewa. Samodzielnie, jako pierwszy trener rezerw, pracuje półtora roku i idzie mu znakomicie. Jego dużym atutem jest to, że umie stworzyć kolektyw. Ma posłuch i autorytet wśród młodzieży, ale też potrafi dogadać się ze starszymi zawodnikami, którzy od niego są tak naprawdę niewiele młodsi – mówi nam o trenerze Marcin Olczyk (były rzecznik prasowy Widzewa i dziennikarz sportowy, obecnie związany zawodowo z Polskim Związkiem Piłkarzy).
Czy Widzew przyjedzie wzmocniony zawodnikami pierwszej drużyny?
W IV lidze rezerwy rzadko zasilane były piłkarzami z Ekstraklasy.
– W zasadzie nie korzystaliśmy ze wsparcia piłkarzy pierwszego zespołu. Były to sporadyczne przypadki. Inna sprawa, że 4-5 chłopaków z Widzewa II regularnie trenowało z pierwszą drużyną, ale jak przychodziło do meczu to występowali w IV lidze – zdradza nam Artur Amroziński – obecnie napastnik Jagiellonii II Białystok, a w zeszłym sezonie piłkarz naszego sobotniego rywala.
Co ciekawe, w inauguracyjnym, wygranym 3:2 meczu z GKS-em Wikielec, w składzie łodzian wybiegł jeden piłkarz z pierwszej drużyny. Mowa o Antonim Klukowskim, który zdobył w tym meczu jedną z bramek. Biorąc jednak pod uwagę wąską kadrę pierwszej drużyny, wzmocnienia z Ekstraklasy powinny być przypadkami odosobnionymi. Drużyna Widzewa II budowana jest z dużą świadomością i autorskim zamysłem. Ma być produktem flagowym Akademii Widzewa i realnie dawać w przyszłości „paliwo” pierwszej drużynie, a nie służyć ogrywaniu zawodników niemieszczących się w kadrze „jedynki”.
Czego możemy spodziewać się po ŁKS-ie?
Po emocjonującej, wygranej 2:1 inauguracji ligi w Sieradzu, nadchodzi pora na przywitanie z łomżyńskimi fanami futbolu. Dla trenera Marcina Sasala i wielu nowych piłkarzy będzie to ligowy debiut przy Zjeździe. Wysokie wyniki w sparingach i widowiskowy sposób gry ŁKS-u, powinien przyciągnąć na stadion wielu kibiców. Dodatkowym bodźcem na spędzenie sobotniego popołudnia z ŁKS-em jest otwarcie sentymentalnej trybuny od rzeki, która dawno nie gościła publiki, a pamięta czasy wspaniałych występów biało-czerwonych, popisów Rafała Boguskiego i awansu do II ligi.
Z pewnością czas też odczarować stadion. W minionym sezonie Betclic III ligi ŁKS miał bardzo słaby bilans domowych spotkań. Tylko 6 zwycięstw, aż 8 remisów i 3 porażki sprawiły, że z możliwych do zdobycia 51 punktów, zapisaliśmy na swoje konto zaledwie 26! I co smutne, punkty z Łomży wywiozło większość ligowych spadkowiczów. Jeśli mamy poważnie myśleć o awansie obiekt przy ul. Zjazd musi zamienić się w prawdziwą twierdzę. To da pewność siebie piłkarzom i odbije się zdrowo na frekwencji.
Mecz ŁKS Łomża – Widzew II Łódź rozegrany zostanie w sobotę 9. sierpnia o godz. 15:00. Musisz tam być!
Przewidywalne składy:
ŁKS Łomża: A. Olszewski – Zieleniecki, Witasik, Gołoś, Karmański, Kosakiewicz, Chorosiński, Kluska, Zych, Sauczek, Antkowiak.
Widzew II Łódź: Krzywański – Juśkiewicz, Najderek, Paliwoda, Kozłowski, Madej, Nawrocki, Cybulski, Michalski, Klukowski, Przybułek.
Autor: Dominik Polesiński
One thought on “Do Łomży przyjeżdża Widzew”
Dodaj komentarz
Musisz się zalogować, aby móc dodać komentarz.
Dobra robota. Pozdrawiam