Powrót na zwycięską ścieżkę

Zwycięstwem 2:0 (1:0) zakończyło się sobotnie spotkanie rozegrane w 6. kolejce Betclic 3 ligi grupy 1 przeciwko Broni Radom. Wynik z rzutu karnego otworzył Hubert Antkowiak, a w ostatniej akcji meczu trafienie dołożył Dawid Dzięgielewski. 

W pierwszych kilku minutach oba zespoły próbowały przedrzeć formacje defensywne przeciwnika, jednak żadna z tych prób nie zakończyła się oddanym strzałem. Do głosu pierwsi doszli piłkarze gości – w 6. minucie po dośrodkowaniu głową uderzył kapitan Broni – Sebastian Kobiera, ale jego strzał przeleciał obok słupka. Szybko odpowiedzieć próbowali biało-czerwoni, ale próba Antkowiaka z pola karnego również okazała się niecelna.

W 8 minucie spotkania Adrian Olszewski szybko wznowił grę adresując daleką piłkę do Antkowiaka, a ten w pojedynku z ostatnim pozostałym obrońcą Broni wywalczył futbolówkę, lecz arbiter spotkania odgwizdał przewinienie zawodnika grającego z numerem 29. 

Na widok wydarzeń z 22. minuty trybuny na Z18 obudziły się po kilkunastu minutach boiskowego marazmu. Ze środkowej strefy boiska Witasik zagrał w pole karne piłkę do znajdującego się tam Patryka Zycha, który przy próbie ominięcia defensora gości został sfaulowany i sędzia prowadzący spotkanie podyktował rzut karny dla Łomżyńskiego Klubu Sportowego. Po minucie do piłki ustawionej na 11. metrze podszedł Hubert Antkowiak i uderzył ją po ziemi w prawą stronę bramki, zamieniając „jedenastkę” na szóstego gola w tym sezonie. Od 24. minuty biało-czerwoni prowadzili 1:0.

Piłkarze przyjezdnych próbowali odpowiedzieć w 28. minucie, ale po zamieszaniu w polu karnym i dwóch próbach oddania strzału piłka ostatecznie znalazła się w rękach Olszewskiego. Chwilę po wznowieniu gry 

pierwsze upomnienie w postaci żółtej kartki otrzymał Patryk Jakubczyk za faul na Józefie Chorosińskim. Przy rozegraniu rzutu wolnego szansę na podwyższenie wyniku mógł wypracować sobie strzelec pierwszej bramki, ale nie zdołał sięgnąć piłki zagranej do niego w pole karne przez Cezarego Sauczka.

W 30. minucie spotkania z rzutu wolnego na bramkę ŁKSu uderzył grający z numerem 6. Michał Wrześniewski, lecz jego uderzenie było niecelne. Trzy minuty później na 18. metrze faulowany był Cezary Sauczek i sędzia odgwizdał rzut wolny dla ŁKSu do którego podszedł sam faulowany, ale uderzył w mur ustawiony z zawodników gości i piłka wyszła na rzut rożny. Po dośrodkowaniu z narożnika boiska głową strzelił Piotr Witasik, ale piłka przeleciała wysoko nad poprzeczką. 

43 minuta przyniosła kolejną adnotację do protokołu meczowego – sędzia pokazał drugą żółtą kartkę w meczu, a ukarany nią został obrońca biało-czerwonych – Aleksander Gołoś. Chwilę później pierwsza połowa dobiegła końca i zawodnicy zeszli do szatni na przerwę. 

Na drugą połowę Łomżyński Klub Sportowy wyszedł tym samym składem. Po rozpoczęciu drugiej odsłony, w 50. minucie niemalże doszło do podwyższenia wyniku – znajdujący się z prawej strony boiska Kosakiewicz posłał mocną piłkę w pole karne, a ta odbita od obrońcy Broni minęła słupek wylatując poza plac gry. Minutę później strzał z linii pola karnego oddał Patryk Zych, niestety niecelny. 

W przedziale czasowym od 53. do 58. minuty dwóch zawodników obejrzało po żółtej kartce – najpierw za próbę wymuszenia rzutu karnego ukarany został Patryk Zych, a następnie Dmitro Baszlaj za faul na Antkowiaku. W międzyczasie uderzenia głową spróbował Łukasz Kosakiewicz, ale jego strzał nie zmierzał w światło bramki.

Trener Marcin Sasal pierwsze zmiany przeprowadził po upływie równo 2/3 regulaminowego czasu gry. Na boisko wybiegli Dawid Dzięgielewski i Filip Karmański zmieniając Patryka Zycha i Sebastiana Pindora. 

Widowiskową sytuację w 64. minucie mieli piłkarze ŁKS-u – po otrzymaniu piłki od Filipa Karmańskiego w pole karne Kosakiewicz podbił piłkę nad jednym z obrońców i uderzył z powietrza, ale futbolówka minimalnie minęła bramkę chronioną przez bramkarza gości.

W 68. minucie świetnym zagraniem popisał się Józef Chorosiński – najpierw w środkowej strefie boiska zwiódł piłkarza przyjezdnych, po czym posłał perfekcyjną piłkę na skrzydło do Kosakiewicza, ale po interwencji defensywy Broni nic nie wynikło z tej sytuacji.

Kilkunastu obecnych na stadionie w Łomży przyjezdnych kibiców z Radomia dostało powód do radości w 75. minucie spotkania, kiedy piłka zatrzepotała w siatce bramki chronionej przez Adriana Olszewskiego. Ich radość nie trwała jednak długo, bo sędzia odgwizdał przewinienie zawodnika przyjezdnych i od bramki rozpoczynał bramkarz ŁKS-u.

Na 12 minut przed upływem regulaminowego czasu gry boisko opuścił Cezary Sauczek, a na murawie zameldował się Bartek Olszewski.

W 80. minucie rajd lewą stroną boiska wykonał Dawid Dzięgielewski, po pokonaniu kilkunastu metrów wbiegł w pole karne i nie decydując się na podanie próbował uderzać, ale został skutecznie uprzedzony przez bramkarza gości. Kilkadziesiąt sekund później Dawid znów oddał strzał na bramkę, tym razem trafiając w boczną siatkę. 

Na wyrównanie wyniku przyjezdni szansę mieli w 90. minucie, ale po dośrodkowaniu z rzutu rożnego strzał głową jednego z zawodników gości przeleciał nad poprzeczką. 

Do podstawowego czasu gry sędzia doliczył 5 dodatkowych minut, w których trener Łomżyńskiego Klubu Sportowego przeprowadził pozostałe do wykorzystania dwie zmiany – boisko opuścili Józef Chorosiński i Hubert Antkowiak, a w ich miejsce pojawili się Kamil Niewiadomski i Mikołaj Tarnacki.

W dodatkowym czasie arbiter meczu upomniał dwóch członków sztabu Broni Radom żółtymi kartkami za zbyt żywiołowe reakcje na boiskowe wydarzenia. 

ŁKS nie składał broni do ostatnich sekund i dążąc do podwyższenia wyniku wykreował sytuację która postawiła kropkę nad „i” sobotniej rywalizacji. W ostatniej akcji spotkania swoje poprzednie nieudane próby na wpis do listy strzelców zamienił Dawid Dzięgielewski – po otrzymaniu długiej piłki Dawid minął zwodem bramkarza gości i sfinalizował akcję strzałem na pustą bramkę podwyższając wynik spotkania na 2:0. Sędzia nie pozwalając piłkarzom Broni nawet na wznowienie gry ze środka boiska zakończył spotkanie. 

ŁKS Łomża wygraną nad Bronią Radom powrócił na zwycięską ścieżkę, ale pomimo takiej samej ilości punktów co Ząbkovia, to zespół z Ząbek przez korzystniejszy bilans bramkowy zajmuje pozycję lidera Betclic 3 ligi grupy 1.

ŁKS Łomża – Broń Radom 2:0 (1:0)

24’ Antkowiak, 90+6’ Dzięgielewski

ŁKS: A.Olszewski, Gołoś, Zieleniecki (K), Witasik, Chorosiński (90+3’ Niewiadomski), Kluska, Pindor (60’ Karmański), Zych (60’ Dzięgielewski), Kosakiewicz, Sauczek (78’ B.Olszewski), Antkowiak (90+3’ Tarnacki)

Broń: Czerny, Jakubczyk, Kałaska, Baszlaj, Górka, Wrześniewski, Pieczarka, Kobiera, Dziubiński, Derlatka, Noworyta

Żółte kartki: 43’ Gołoś, 53’ Zych, 59’ Antkowiak – 28’ Jakubczyk, 56’ Baszlaj, 

Sędzia: Łukasz Dobrzyński

Dodaj komentarz

×