Ważne zwycięstwo w Mławie

Biało-czerwoni z Mławy wracają z trzema punktami. W ostatnim meczu rundy jesiennej ŁKS Łomża zwyciężył na wyjeździe z Mławianką Mława 1:0 (0:0). Strzelcem jedynej bramki w spotkaniu był Marcin Kluska. 

Pierwszą wartą odnotowania sytuację zobaczyliśmy w 6. minucie, kiedy to Bartłomiej Olszewski uderzył nisko z rzutu wolnego, ale dobrze ustawiony Piotrowski pewnie złapał piłkę. Pięć minut później po wrzutce Kosakiewicza w pole karne piłka finalnie znalazła się pod nogami Antkowiaka, a ten posłał za mocny strzał który przeleciał nad bramką. W 16. minucie „Antek” oddał strzał tyłem do bramki, ale golkiper Mławianki zatrzymał go bez żadnego problemu. 

Po wykonaniu rzutu wolnego przez Olszewskiego w 17. minucie spotkania Mławianka przejęła piłkę i wyprowadziła kontrę, którą powstrzymał świetny powrót Filipa Karmańskiego stopujący rywala tuż przed polem karnym. W 20. minucie trener Marcin Sasal zmuszony był zmienić Bartłomieja Olszewskiego, który po jednym ze starć potrzebował pomocy medycznej. W jego miejsce na boisku pojawił się Błażej Lesicki.

W 26. minucie sędzia spotkania pokazał pierwszą żółtą kartkę, a ukarany nią został najlepszy strzelec ligi – Hubert Antkowiak.

Przed dobrą okazją w 31. minucie stanął Marcin Kluska. Po otrzymaniu podania od Patryka Zycha pomocnik ŁKS-u uderzył na bramkę, ale jego strzał obronił Piotrowski. Bramkarz Mławianki po tej interwencji opuścił plac gry ze względu na uniemożliwiający mu grę uraz odniesiony kilka minut wcześniej. Między słupkami zastąpił go Dominik Stanny.

W 39. minucie meczu Łukasz Kosakiewicz dośrodkował z rzutu wolnego i jego zagranie sfinalizował Antkowiak uderzając głową, ale rezerwowy bramkarz Mławianki pewnie złapał futbolówkę notując swoją pierwszą interwencję. 41. minuta przyniosła pierwszą indywidualną karę w drużynie Mławianki. Kartkę koloru żółtego obejrzał Mateusz Stryjewski za faul na Józefie Chorosińskim w środkowej strefie boiska. 

Ze względu na kilka przerw w grze sędzia do pierwszej połowy doliczył dodatkowe 7 minut. W trakcie tego czasu przed szansą na zdobycie bramki „do szatni” stanął Patryk Zych, ale gwizdek sędziego zasygnalizował, że wcześniej Patryk nieprzepisowo zatrzymał rywala w walce o piłkę. 

Po wznowieniu gry pierwsi do głosu doszli gospodarze, ale strzał zawodnika Mławianki w ostatniej chwili zablokował Aleksander Gołoś, a odbita piłka wylądowała w rękach Adriana Olszewskiego.  W 54. minucie po centrze z rzutu wolnego strzał głową oddał Antkowiak, ale przeleciał on nad poprzeczką.

Trzy minuty później interweniował bramkarz ŁKS-u po niezbyt mocnym strzale. 

W 62. minucie spotkania trzeci zawodnik opuścił boisko z powodu kontuzji. Dalsza rywalizacja boiskowa niemożliwa była dla kapitana gospodarzy – Michała Stryjewskiego, którego miejsce na boisku zajął Paweł Łydkowski. 

W kolejnych minutach Mławianka starała się przeprowadzić kilka ataków, ale kończyły się one przejęciami defensorów ŁKS-u. W 67. minucie Kluska znalazł się z piłką w polu karnym, ale oddał mocny strzał nad poprzeczkę. W 70. minucie biało-czerwoni mieli najlepszą dotychczas sytuację na zdobycie bramki, ale kapitalną interwencją popisał się Stanny wybijając piłkę praktycznie z linii bramkowej.

W 74. minucie stało się coś, co wisiało w powietrzu od początku drugiej połowy – wynik spotkania został otwarty przez ŁKS, a gola zdobył Marcin Kluska dając biało-czerwonym prowadzenie na piętnaście minut przed końcem regulaminowego czasu gry. Marcin po otrzymaniu świetnego podania wbiegł w pole karne i mając przed sobą tylko bramkarza oddał strzał po ziemi, który znalazł drogę do bramki. Około cztery minuty po zdobyciu bramki przez zespół, bramkarz biało-czerwonych mając piłkę przy nodze wszedł w drybling z napastnikiem gospodarzy. Naciskany przez niego Olszewski wykopał piłkę wprost pod nogi innego zawodnika Mławianki, a ten oddał strzał na bramkę, gdzie z linii bramkowej głową zdążył wybić ją Witasik. 

Trener Sasal w 86. minucie przeprowadził kolejną zmianę wprowadzając na boisko Łukasza Kijka, a miejsca ustąpił mu Lesicki. 

Minutę później Antkowiak oddał strzał z dużej odległości, jego próba przeleciała nad bramką. 

Gospodarze do samego końca próbowali zmienić wynik spotkania i przypisać chociaż jeden punkt, ale pomimo naporu na bramkę Olszewskiego nie udało im się stworzyć już realnego zagrożenia. Po upłynięciu doliczonych pięciu minut sędzia zagwizdał po raz ostatni. Po ciężkim spotkaniu okupionym m.in. kontuzją Bartłomieja Olszewskiego finalnie trzy punkty jadą do Łomży. 

Mławianka Mława – ŁKS Łomża 0:1 (0:0)

76’ Kluska

Żółte kartki: 42’ Mateusz Stryjewski, 55’ Pyrdoł – 26’ Antkowiak, 80’ Pindor

Mławianka: Piotrowski – Mnatsakanyan, Mykytyn, Cegiełka, Rutkowski, Rogalski, Zielski, Olczak, Stryjewski, Pyrdoł, Stryjewski (C)

ŁKS: A.Olszewski (C) – Gołoś, Witasik, B.Olszewski (20’ Lesicki, 84′ Kijek), Karmański, Kluska, Pindor, Kosakiewicz, Chorosiński, Zych, Antkowiak

Dodaj komentarz

×