Pewne zwycięstwo w Wielką Sobotę

Powrót na Z18 oraz debiut Tomasza Staniórskiego w roli trenera pierwszego zespołu można uznać za udany. Biało-czerwoni pokonali Ząbkovię Ząbki 3:0. Na listę strzelców wpisali się Dawid Dzięgielewski oraz Hubert Antkowiak, który dwukrotnie pokonał bramkarza rywali.

Pierwsze 30 minut spotkania nie przyniosło wielu emocji pod bramkami. Obie drużyny od początku były dobrze zorganizowane w defensywie, przez co gra toczyła się głównie w środkowej strefie boiska. Brakowało klarownych sytuacji strzeleckich, a tempo meczu pozostawało raczej spokojne. Obie drużyny starały się kontrolować przebieg gry, jednak szczelne ustawienie w obronie skutecznie ograniczało liczbę groźnych akcji i strzałów na bramkę. W 31 minucie meczu szansę na otwarcie wyniku miał Dawid Dzięgielewski. Pomocnik ŁKS-u oddał techniczny strzał zza pola karnego, jednak piłka minimalnie minęła poprzeczkę bramki strzeżonej przez Adamczyka. Trzy minuty później ŁKS objął prowadzenie za sprawą Huberta Antkowiaka. Napastnik biało-czerwonych skutecznie popracował w pressingu i odebrał piłkę ostatniemu defensorowi rywali. Po tej stracie zawodnik Ząbkovii nie miał już szans dogonić Huberta, który pewnym strzałem umieścił piłkę w siatce. Do przerwy nie oglądaliśmy już kolejnych groźnych sytuacji podbramkowych i podopieczni trenera Tomasza Staniórskiego schodzili do szatni z jednobramkowym prowadzeniem.

Lepiej w drugą odsłonę spotkania weszli goście, którzy w pierwszym kwadransie po zmianie stron stworzyli sobie dwie dogodne okazje do wyrównania. W 49 minucie indywidualnym rajdem prawą stroną popisał się Mazurczak, jednak jego strzał trafił jedynie w boczną siatkę. Dziesięć minut później ze skraju pola karnego bardzo mocne uderzenie oddał Sonnenberg, lecz piłka minimalnie minęła bramkę. Biało-czerwoni na szczęście nie potrzebowali dużo czasu, aby otrząsnąć się po tym słabszym fragmencie. W 64 minucie prostopadłe podanie za plecy obrońców otrzymał wychodzący na czystą pozycję Kluska. Marcin przebiegł jeszcze kilka metrów z piłką i oddał strzał, który został obroniony przez bramkarza gości. W 77 minucie golkiper Ząbkovii nie miał już szans na skuteczną interwencję. Ofensywny tercet ŁKS-u w postaci Dzięgielewskiego, Sauczka i Antkowiaka składnie rozegrał akcję przed polem karnym, a całość pewnym strzałem wykończył Dawid Dzięgielewski. Końcówka spotkania sprawiała wrażenie, jakby zawodnicy z Ząbek chcieli już tylko doczekać się końcowego gwizdka. Wykorzystali to biało-czerwoni, którzy w doliczonym czasie gry zdobyli jeszcze trzecią bramkę. Po dośrodkowaniu z rzutu rożnego Hubert Antkowiak skierował piłkę głową do siatki, ustalając wynik spotkania i jednocześnie kompletując dublet.

Kolejne przekonujące zwycięstwo było dokładnie tym, czego ta drużyna potrzebowała. Dodatkowo zachowane czyste konto napawa optymizmem przed kolejnymi spotkaniami. Niewielka liczba traconych bramek była jedną z charakterystycznych cech zespołu prowadzonego przez Tomasza Staniórskiego w lidze okręgowej i można przypuszczać, że podobnie będzie również w III lidze.

Łomżyński Klub Sportowy – Ząbkovia Ząbki 3:0 (1:0)

34’ Antkowiak, 77’ Dzięgielewski, 90+5’ Antkowiak.

ŁKS Łomża: Danielczyk, Kosakiewicz, Witasik, Mich, Sauczek (86’ Lesicki), Stromecki, Pindor (79’ Karmański), Chorosiński (86’ Niewiadomski), Kluska (67’ Klupś), Dzięgielewski, Antkowiak.

Ząbkovia Ząbki (wyjściowy): Adamczyk, Jasiński, Przywózki, Mazurczak, Wojtysiak, Augustyniak, Głowała, Sonnenberg, Kencel, Kalisz, Górski.

Dodaj komentarz

×