Trzecie zwycięstwo z rzędu

ŁKS Łomża odniósł kolejne ligowe zwycięstwo pokonując na wyjeździe Jagiellonię II Białystok 0:2 (0:1). W meczu rozegranym w ramach 30. kolejki ligowych zmagań bramki dla biało-czerwonych zdobyli Hubert Antkowiak i Tymoteusz Klupś.

Pierwsza część spotkania należała do gospodarzy, którzy dość łatwo potrafili znaleźć się w pobliżu pola karnego biało-czerwonych. Skutkiem tego była akcja z 4. minuty, która mogła dać otwarcie wyniku. Prostopadle zagraną piłkę za linią obrony ŁKS-u odebrał Maksym Konanau znajdując się tym samym w sytuacji sam na sam z bramkarzem, ale przytomna postawa naszego młodzieżowca uchroniła drużynę przed utratą bramki. Chwilę później Danielczyk po raz drugi zatrzymał napastnika Jagielloni, który tym razem próbował sfinalizować strzałem dośrodkowanie.

Po trudnym początku piłkarze ŁKS-u w końcu zaczęli „grać swoje”, co przyniosło kilka mniej lub bardziej dogodnych sytuacji, m.in. niecelny strzał Kluski z 17. minuty spotkania, ale dopiero stały fragment przyniósł oczekiwany rezultat. W 25. minucie spotkania sędzia odgwizdał faul w pobliżu pola karnego rywali, za który żółtą kartkę obejrzał Krasiewicz. Do piłki podszedł Cezary Sauczek i dośrodkował ją w „szesnastkę”. Tam znajdował się Hubert Antkowiak, który oddał strzał głową, a piłka odbijając się od jednego z obrońców wpadła do siatki i od 26. minuty ŁKS Łomża prowadził w Białymstoku. Dla Huberta było to 25. ligowe trafienie w bieżącym sezonie.

W 41. minucie meczu do głosu znów doszły rezerwy Jagielloni. Czujność Danielczyka przetestowało dwóch zawodników rywali oddając jeden po drugim strzały ze skraju pola karnego, ale młody golkiper wybronił je bez problemu. Zważając na brak większych przerw w grze sędzia doliczył tylko jedną minutę do pierwszej połowy i po jej upłynięciu zawodnicy zeszli na przerwę.

Po rozpoczęciu drugiej części spotkania żółtą kartkę dość szybko obejrzał Marcin Kluska, który zbyt żywiołowo zareagował na gwizdek sygnalizujący jego przewinienie.

Jagiellonia, która już w pierwszej połowie pokazała, że potrafi wykreować sobie dobre sytuacje, na drugą połowę wyszła równie dobrze zmotywowana. Już w 49. minucie kapitan gospodarzy – Polkowski oddał strzał z dystansu, który rykoszetem odbił się od jednego z defensorów ŁKS-u i futbolówka szczęśliwie spadła na górną siatkę bramki. Kilkadziesiąt sekund później kapitalny strzał zza pola karnego oddał Ziarek, ale świetnie dysponowany Danielczyk kolejny raz uchronił drużynę przed stratą bramki.

Długo nie trzeba było czekać na odpowiedź biało-czerwonych, a najbardziej widoczną postacią dwóch sytuacji był Cezary Sauczek. Najpierw w 55. minucie uderzył z odległości 16 metrów, ale jego strzał przeleciał obok bramki. W 55. minucie Cezary wbiegł lewą stroną boiska w pole karne i wyłożył piłkę do znajdującego się na czystej pozycji Kosakiewicza, ale ten włożył w swój strzał za dużo siły i chwilę później od bramki zaczynał Kożuchowski.

W 63. minucie po zamieszaniu w polu karnym biało-czerwonych piłka trafiła pod nogi jednego zawodników Jagielloni tuż za polem karnym, a ten chcąc wykorzystać nieobecność Danielczyka przy linii bramkowej oddał strzał, ale tam świetną interwencją popisał się Piotr Witasik wybijając głową piłkę.

W 66. minucie trener Maciej Tarnogrodzki zdecydował się na pierwszą roszadę w składzie – boisko opuścił Marcin Kluska, a w jego miejsce na boisku pojawił się Marcin Stromecki. Po pięciu minutach trener przeprowadził również podwójną zmianę – Józef Chorosiński i Bartłomiej Olszewski zmienili Filipa Karmańskiego i Cezarego Sauczka.

Kolejne minuty to próby ze strony gospodarzy wprowadzenia chaosu w defensywę ŁKS-u wykonując kilka dośrodkowań, ale żadnego z nich nie zdołali wykończyć strzałem.

W 75. minucie swoją obecność na boisku zaznaczył Józef Chorosiński, który próbował zaskoczyć bramkarza rywali strzałem z dystansu, ale Kożuchowski bez problemu złapał piłkę. Po kilku sytuacjach z obu stron kolejną wartą odnotowania był strzał Kochalskiego z bocznej strefy pola karnego, który zmusił Danielczyka do kolejnej już interwencji w tym meczu.

W 83. minucie nastąpiła zmiana w szeregach Jagielloni, ale nie przeprowadził jej trener gospodarzy. Ziarek po przegranym pojedynku o piłkę nieprzepisowo zatrzymał Gołosia, a gdy młodzieżowiec biało-czerwonych wstawał z murawy zawodnik gospodarzy zaatakował go rękoma, co nie mogło się skończyć inaczej niż pokazaniem czerwonej kartki.

Przewagę liczebną świetnie wykorzystali zawodnicy ŁKS-u, bo już w jednej z pierwszych akcji po wznowieniu gry znaleźli się przed polem karnym. Strzał z odległości oddał Bartłomiej Olszewski i trafił w słupek, ale do odbitej od niego piłki dobiegł Tymoteusz Klupś, który umieścił piłkę w siatce uderzając ją między nogami bramkarza.

Olszewski po pierwszej nieudanej próbie podjął jeszcze jedną, w 88. minucie ponownie uderzając zza pola karnego, ale jego strzał został wybroniony. Po chwili wejście w pole karne zaliczył też Józef Chorosiński, ale został zablokowany w chwili oddawania strzału przez jednego z obrońców.

W doliczonym czasie gry Józek spróbował zdobyć bramkę z odległości, ale jego uderzenie było niecelne. Ostatnią akcją meczu był strzał Tarnackiego, który został wybroniony przez Kożuchowskiego. Po wybiciu piłki przez bramkarza arbiter zakończył spotkanie przypieczętowując trzecią wygraną ŁKS-u Łomża z rzędu w ligowych rozgrywkach.

Jagiellonia II Białystok – ŁKS Łomża 0:2 (0:1)

26′ Antkowiak, 86′ Klupś

Żółte kartki: Polkowski, Karasiewicz – Gołoś, Radchenko, Danielczyk, Kluska

Czerwone kartki: Ziarek

Jagiellonia: Kożuchowski – Lipiński, Duchnowski, Kobus, Krasiewicz, Polkowski (K), Stypułkowski, Jakimiuk, A.Kozłowski, Konanau, Zalewski

ŁKS: Danielczyk – Witasik, Gołoś, Mich, Klupś, Pindor, Kosakiewicz, Kluska (66′ Stromecki), Karmański (70′ Olszewski), Sauczek (70′ Chorosiński), Antkowiak (K)

Dodaj komentarz

×