Podział punktów w Płocku

Pierwszy punkt w sezonie 2026/2027 podopieczni trenera Macieja Tarnogrodzkiego zdobywają w Płocku. Pomimo, że przez większą część spotkania biało-czerwoni utrzymywali prowadzenie, po 90 minutach na tablicy wyników widniał rezultat 1:1. Na listę strzelców wpisali się Łukasz Kijek oraz Marcin Kościelecki.

Od początku spotkania przewagę uzyskał ŁKS. Już w 5. minucie, po zamieszaniu w polu karnym, Kijek oddał strzał z powietrza, który minimalnie minął słupek bramki strzeżonej przez Burka. W 10. minucie, po prostopadłym podaniu Klupsia szanse na zdobycie debiutanckiej bramki miał Amroziński, który wbiegał w pole karne. W ostatnim momencie napastnik ŁKS-u został zablokowany przez zawodnika gospodarzy.

Pierwszy kwadrans wyglądał optymistycznie z perspektywy ŁKS-u. Zarówno w defensywie, jak i w ofensywie biało-czerwoni prezentowali się poprawnie. Dobrze ustawiona formacja obronna utrudniała gospodarzom stwarzanie sytuacji pod bramką Danielczyka. Zawodnicy z Łomży starali się przedzierać w pole karne Nafciarzy głównie skrzydłami. Po obu stronach boiska aktywni byli Kijek oraz Klupś. Łomżanie skutecznie przechwytywali również wiele zagrań rywali, jednak przy konstruowaniu własnych akcji brakowało im dokładności, przez co futbolówka często wracała pod nogi zawodników Wisły.

Dobra postawa biało-czerwonych przyniosła efekt po 30 minutach spotkania. Po dośrodkowaniu Lesickiego z rzutu rożnego, bramkę dającą prowadzenie zdobył Kijek. Niepilnowany skrzydłowy ŁKS-u wyskoczył najwyżej i uderzeniem głową skierował piłkę do siatki.

Po zmianie stron do głosu doszli Nafciarze. Już w pierwszych pięciu minutach drugiej odsłony gospodarze stworzyli sobie kilka groźnych sytuacji, jednak żadnej z nich nie zdołali zamienić na bramkę. W grze biało-czerwonych pojawiła się wyraźna nerwowość. Gospodarze coraz dłużej utrzymywali się przy piłce, a po jej stracie szybko zakładali wysoki pressing, starając się błyskawicznie odzyskać posiadanie.

W 62. minucie świetną, instynktowną interwencją popisał się Danielczyk. Po mocnym uderzeniu z bliskiej odległości młody golkiper zdołał przenieść futbolówkę nad poprzeczką. Chwilę później niebezpieczeństwo pod własną bramką zażegnał Yampol. Ukraiński pomocnik, stojąc na linii bramkowej, zablokował kolejne uderzenie gospodarzy i uchronił ŁKS przed utratą gola.

W 76. minucie do wyrównania doprowadził Kościelecki. Nieporozumienie pomiędzy obrońcą a bramkarzem ŁKS-u wykorzystał napastnik gospodarzy, który przechwycił piłkę, a następnie skierował ją do siatki.

W końcowych minutach spotkania przewagę nadal mieli gospodarze, lecz w doliczonym czasie gry to biało-czerwoni stanęli przed najlepszą okazją, by przechylić szalę zwycięstwa na swoją korzyść. Po faulu na Proniewskim, bezpośrednio z rzutu wolnego uderzył Yampol. Burek obronił strzał pomocnika, ale odbił piłkę przed siebie, a do futbolówki dopadł Tomal. Obrońca ŁKS-u nie zdołał jednak skierować jej do siatki i spotkanie zakończyło się podziałem punktów.

Wisła II Płock – ŁKS Łomża 1:1 (0:1)

76′ Kościelecki – 30′ Kijek

ŁKS Łomża: Danielczyk, Tomal, Kriegler, Mroczko, Lesicki, Walczak (Proniewski), Yampol, Knysh, Klupś, Kijek, Amroziński (Bremer).

Wisła II Płock (wyjściowy): Burek, Tarasiuk, Bakhno, Serwach, Łodziński, Bielka, Leśniewski, Kościelecki, Miarka, Rogowski, Leśniewski.

Kartki: Serwach, Bakhno, Kościelecki, Krzyżański, Tarasiuk – Yampol, Mroczko, Amroziński, Lesicki.

Dodaj komentarz

×