Bezbramkowo z Legią II

W zaległym spotkaniu dwunastej kolejki trzeciej ligi grupy pierwszej Łomżyński Klub Sportowy bezbramkowo zremisował z rezerwami Legii Warszawa. Dzięki środowemu podziałowi punkty rywale biało-czerwonych zastąpili Ząbkovię Ząbki na czele trzecioligowej tabeli, a nasz zespół odrobił cenny punkt do czołówki.

Rozgrywane w środku tygodnia starcie było niezwykle istotne dla czołówki ligowych zmagań. W ocenie obserwatorów więcej szans na zwycięstwo mieli gospodarze. Mecz rozpoczął się od wzajemnego badania możliwości rywala. Gra skupiała się w środku pola, a oba zespoły w pierwszej kolejności nie chciały doprowadzić do utraty piłki i sprokurowania groźnej sytuacji pod swoją bramką. W 6. minucie po faula zawodnika ŁKS-u, przed szansą na dośrodkowanie z bocznej strefy boiska stanął Cezary Sauczek. Piłka skierowana w pole karne gospodarzy nie stworzyła jednak zagrożenia dla defensywy i bramkarza warszawskiej Legii. W 10. minucie rywale próbowali zaskoczyć Adriana Olszewskiego, jednak nasz goalkeeper bez żadnych problemów złapał piłkę kierowane w stronę naszej bramki. Chwilę później, bo w 14. minucie, ponownie z dobrej strony pokazał się Adrian przejmując bezpańską piłkę w naszym polu karnym. Blisko sytuacji był Pchełka. Tym bardziej należą się brawa Olszewskiemu za przytomne zachowanie. W 17. minucie znów dał o sobie znać Sauczek. Strzał Cezarego oddawany z linii pola karnego, jednak spokojnie łapie Bienduga. W 28. minucie Kiedrowicz w bocznym sektorze boiska wychodził do sytuacji sam na sam, ale pewna interwencja Gołosia uchroniła nas przed groźną sytuacją. Chwilę później Aleksander był już spóźniony w swojej interwencji za co został upomniany żółtą kartką. W 35. minucie na czystą pozycję do strzału wychodził Pchełka. Gdyby nie świetna interwencja Gołosia, który przecinając podanie do zawodnika gospodarzy wybił piłkę na rzut rożny, najpewniej bylibyśmy świadkami stuprocentowej sytuacji piłkarza Legii II. Jeszcze przed gwizdkiem kończącym zakończenie pierwszej odsłony środowego meczu, w 41. minucie, przed szansą na objęcie prowadzenia stanęli podopieczni trenera Marcina Sasala. Po rajdzie lewą stroną boiska, jeden z naszych zawodników zagrał piłkę w pole karne do Huberta Antkowiaka. Piłka jednak nie znalazła swojego adresata. Chwilę później piłka już odnalazła popularnego „Antka”, jednak nasz napastnik zbyt lekkim sytuacyjnym strzałem z piątego metra nie zdołał zaskoczyć bramkarza rywala.

Drugą cześć meczu lepiej rozpoczęli goście. Najpierw próbowali rajdu lewą stroną, a następnie, po przejęciu piłki na dwudziestym metrze, strzałem goalkeepera Legii próbował zaskoczyć Marcin Kluska. Atakować próbowali również Wojskowi, ale odpowiedzialnością we własnym polu karnym wykazywała się defensywa biało-czerwonych. W 50. minucie dał o sobie znać Dzierzgowski, który próbował strzału zza pola karnego. Piłka jednak poszybowała wysoko ponad bramką. W 52. minucie wrzutki z lewej strony próbował Chorosiński. Zabrakło centymetrów, żeby piłkę w bramce umieścił Hubert Antkowiak. Chwilę później swoją okazję miała Legia II. Fantastyczną interwencją popisał się Bartłomiej Olszewski wybijając piłkę spod nóg rywala. Musiał to przypłacić jednak małym urazem. Na szczęście dzięki niewielkiej pomocy fizjoterapeuty chwilę później mógł kontynuować mecz. W 56. minucie biało-czerwoni mieli bodajże najlepszą sytuację do zdobycia gola. Piłkę do Dzięgielewskiego zagrał Karmański. Dawid próbował strzału z szesnastego metra, jednak zdecydowanie lepszym rozwiązaniem byłoby podanie do kompletnie niepilnowanego po lewej stronie Anktowiaka. Strzał wylądował w rękach bramkarza, a po akcji pozostał lekki niedosyt. Po godzinie gry obserwatorzy spotkania z pewnością potwierdziliby, że widoczną inicjatywę przejęli zawodnicy trenera Sasala. Pozostawało tylko udokumentować tę przewagę. Kolejne minuty przebiegały pod znakiem walki o pole w środkowej strefie boiska. I jedni i drudzy probowali stworzyć w polu karnym rywala, ale piłki tam wrzucane, nie dawały okazji strzeleckich. W 70. minucie Olszewskiego mogli zaskoczyć gospodarze, ale rywal nie trafił na piątym metrze w piłkę po wrzutce od swojego kolegi. Końcówka meczu należała do biało-czerwonych. W 79. minucie ponownie próbował Hubert Antkowiak, ale przy asyście defensywy rywala posłał piłkę wysoko ponad bramką rywala. Od 88. minuty gospodarze zmuszeni byli grać w osłabieniu. Drugą żółtą, i w konsekwencji czerwoną kartkę, zobaczył Jan Leszczyński. Chwilę później przed szansą na gola stanął Cezary Sauczek, jednak przytomnie w bramce Legii zachował się Bienduga. Już w doliczonym czasie gry po faulu Bartłomieja Olszewskiego, Wojskowi stanęli przed szansą na gola z osiemnastego metra. Piłka jednak znacznie minęła bramkę ŁKS-u. Do końca meczu nic już się nie zmieniło i w meczu pomiędzy Legią II a łomżyńskim Klubem Sportowym kibice zgromadzenia wokół boiska byli świadkami podziału punktów.

Kolejne spotkanie biało-czerwoni rozegrają w najbliższą niedzielę, a rywalem ŁKS-u Łomża będzie GKS Bełchatów.

Legia II: 1. Bienduga, 18. White, 5. Boczoń, 2. Leszczyński, 21. Jania, 24. Mozie, 14. Możdżeń (c), 15. Sarudi, 17. Kiedrowicz, 11. Ryczkowski, 7. Pchełka.

ŁKS: 1. A. Olszewski (c), 66. Witasik, 20. B. Olszewski, 15. Gołoś, 10. Karmański, 28. Kluska, 70. Kosakiewicz, 11. Dzięgielewski, 21. Chorosiński, 7. Sauczek, 29. Antkowiak

Czerwona kartka: Jan Leszczyński (Legia II) – za drugą żółtą kartkę.

Dodaj komentarz

×