Rozmowa z Prezesem ŁKS Łomża Tomaszem Bałdygą

W sobotę w Sieradzu rozpoczniemy ligowe zmagania w sezonie 2025/2026. W sezonie wyjątkowym, bo obejmującym również stulecie Łomżyńskiego Klubu Sportowego. W przeddzień inauguracji trzeciej ligi rozmawiamy z Prezesem Tomaszem Bałdygą. Nie zabrakło pytań o sportowe cele drużyny, Puchar Polski, a także współpracy z trenerem Marcinem Sasalem.

Trzecie miejsce w lidze i zwycięstwo w Wojewódzkim Pucharze Polski. Czy jesteś zadowolony z wyników drużyny w sezonie 2024/2025?

TB: Zwycięstwo w Pucharze Polski napawa nas dumą — to taka wisienka na torcie podsumowująca bardzo udany sezon w wykonaniu Łomżyńskiego Klubu Sportowego. Dzięki temu trofeum zyskaliśmy szansę sprawdzenia się na arenie ogólnopolskiej. Liczymy na piękną przygodę w rozgrywkach centralnych. Zawodnicy zasłużyli na indywidualne wyróżnienia za cały sezon. Finał z rezerwami Jagiellonii miał też symboliczny wymiar – nawiązując do meczu sprzed dwóch lat. Jeśli chodzi o trzecie miejsce w lidze, to bardzo dobry wynik, który pokazuje jak mocną drużyną staliśmy się na przestrzeni ostatniego roku. Wiele osób podkreśla, że otarliśmy się o baraże do II ligi, jednak straty punktowe w kluczowych momentach miały duże znaczenie. To dopiero nasz drugi sezon na poziomie III ligi, więc taki progres uważamy za spory sukces.

Latem drużynę opuściło wielu zawodników, ale pojawiły się też nowe twarze, w tym również kilku młodych, perspektywicznych piłkarzy. Jak oceniasz zmiany kadrowe?

Warto podkreślić, że po raz pierwszy od dawna wszyscy zawodnicy, którzy grali w poprzednim sezonie, wyrazili chęć pozostania w drużynie. To dla nas ogromne wyróżnienie i dowód na to, że ŁKS Łomża staje się atrakcyjnym miejscem do rozwoju sportowego, z dobrymi warunkami do pracy. Ostatecznie jednak pożegnaliśmy się z większą grupą zawodników — z powodów sportowych, zdrowotnych, ale też finansowych – nie zawsze w pełni przez nas zaplanowanych. Nowy sztab szkoleniowy ma swoją wizję, a nasze działania od dłuższego czasu skupiają się na rozwoju drużyny. Uważam, że kadra jest obecnie jeszcze silniejsza niż przed rokiem. Do zespołu dołączyli gracze z dużymi umiejętnościami indywidualnymi, dobrą techniką i świetną organizacją gry. Doświadczony I-ligowiec, król strzelców IV ligi mazowieckiej, utalentowani młodzieżowcy oraz większy udział zawodników z Akademii – to bardzo obiecująca mieszanka. Sparingi pokazały, że “z tej mąki może być chleb”.

Przebudowę ŁKS-u rozpoczęliście od zatrudnienia trenera Marcina Sasala, znanego m.in. z dwóch awansów z Pogonią Grodzisk Mazowiecki. Jak udało się przekonać go do pracy w Łomży?

Na początku chciałbym zaznaczyć, że poprzedni trener, Grzegorz Białek, miał możliwość dalszej pracy z pierwszym zespołem, wybrał jednak inną drogę. W kontekście nowego szkoleniowca rozważaliśmy trzy nazwiska – wszystkie dobrze znane w środowisku. Trener Sasal to osoba z bardzo solidnym CV: prowadził m.in. Koronę Kielce oraz Pogoń Szczecin, a ostatnie sukcesy – dwa awanse z rzędu z Grodziskiem do II i I ligi – mówią same za siebie. Skontaktowaliśmy się z trenerem, gdy wiedzieliśmy, że kończy współpracę z klubem z Mazowsza. Szybko wzajemnie zweryfikowaliśmy nasze oczekiwania i ambicje. Myślę, że przekonały go nasze jasno określone cele, możliwości rozwoju i komfortowe warunki pracy. Cieszy nas, że mimo licznych ofert z innych klubów, wybrał właśnie Łomżę. Widzimy w nim nie tylko świetnego fachowca, ale i dobrego pedagoga, co jest ważne w kontekście współpracy z Akademią.

Przygotowania do sezonu kończymy wysokim zwycięstwem 8:0 z Tłuchowią Tłuchowo. Jak zarząd ocenia ten okres?

Letnia przerwa jest krótka i wymaga intensyfikacji działań, ale przygotowania przebiegły bardzo solidnie. Co najważniejsze — obyło się bez poważnych kontuzji, co napawa optymizmem. Sparingi traktujemy jako narzędzie do pracy taktycznej, więc sam wynik nie jest najważniejszy, choć oczywiście cieszy. Widać, że praca wykonywana przez cały zespół przynosi efekty i w nowym sezonie chcemy pokazać ofensywną, atrakcyjną piłkę. Warto też podkreślić bardzo dobre warunki treningowe, za co dziękujemy MOSiR Łomża – świetnie przygotowane boiska to ogromna pomoc w okresie przygotowawczym.

Wielu kibiców wskazuje ŁKS Łomża jako faworyta do awansu. Czy słusznie?

To opinia, która zapewne wynika z dobrego poprzedniego sezonu oraz mocnych ruchów kadrowych. Możemy być postrzegani jako jedna z drużyn z aspiracjami mistrzowskimi, ale to sport – wszystko zweryfikuje boisko. Niejednokrotnie ligę wygrywały zespoły, które początkowo nie były stawiane w roli faworyta. My skupiamy się na swojej grze i na tym, by regularnie punktować.

Jak czujesz się z tym, że to właśnie biało-czerwonym daje się najwięcej szans na awans?

To duże wyróżnienie i efekt pracy wielu osób – zawodników, sztabu, biura, mediów, zarządu. Nic nie dzieje się przypadkiem. Jeśli ktoś dostrzega nasz potencjał i umieszcza ŁKS Łomża w gronie faworytów, to traktujemy to jako dodatkową motywację do jeszcze cięższej pracy.

Zwycięstwo w Wojewódzkim Pucharze Polski otwiera drogę do centralnych rozgrywek. Czego możemy się spodziewać po drużynie w tych rozgrywkach?

Niektórzy żartują, że dzieli nas już tylko sześć meczów od europejskich pucharów (śmiech). Ale mówiąc poważnie — chcemy zagrać z zespołem z wyższej ligi, kimś atrakcyjnym dla kibiców. Zależy nam, aby sprawić radość fanom i na pewno nie zamierzamy zakończyć tej przygody na pierwszym spotkaniu. Puchar Polski to zawsze szansa na napisanie pięknej historii — jak chociażby Unia Skierniewice, która w poprzednim sezonie wyeliminowała dwie drużyny z Ekstraklasy.

Sezon 2025/2026 to także czas obchodów 100-lecia Łomżyńskiego Klubu Sportowego. Co planujecie z tej okazji?

Zależy nam, aby w obchody włączyli się kibice — dlatego powołaliśmy specjalny komitet, w którego składzie są przedstawiciele wszystkich pokoleń. Każdy chętny może dołączyć i współtworzyć jubileusz. Chcemy, aby cały rok był świętem Klubu. Planujemy m.in. wystawę pamiątek, koncert, mecz jubileuszowy i wiele innych wydarzeń. Duże wsparcie okazuje nam Prezydent Miasta Mariusz Chrzanowski — m.in. dzięki jego inicjatywie każde dziecko urodzone w Łomży w tym roku otrzyma specjalne body z herbem stulecia. Pojawiają się kolejne pomysły – „Przystanek ŁKS”, jelonek w szaliku, wizyty w szkołach, współpraca z uczelniami. Naszym sportowym celem jest awans do II ligi – zgodnie z hasłem towarzyszącym nam od trzech lat: „II Liga na 100-lecie!”. Jednocześnie chcemy dalej stabilizować klub organizacyjnie i strukturalnie.

Na zakończenie: czego kibice mogą się spodziewać po ŁKS-ie w nadchodzącym sezonie?

Sportowo — ŁKS będzie grał z dumą, ofensywnie i skutecznie. Organizacyjnie — stale się rozwijamy. Strefa gastronomiczna po raz kolejny zostanie rozbudowana dzięki wsparciu głównego sponsora – marki ŁOMŻA. Planujemy również ponowne otwarcie trybuny od strony rzeki. Zawodnicy wystąpią w nowych, jubileuszowych strojach meczowych oraz pełnym sprzęcie treningowym od firmy Macron, która została naszym partnerem technicznym. Na stadionie nie zabraknie atrakcji dla rodzin i najmłodszych.

Na koniec – serdecznie zapraszam wszystkich kibiców do wspierania naszej drużyny w tym wyjątkowym sezonie. Wypełnijmy trybuny i pokażmy, że w jedności siła — ŁKS to jedna rodzina!

rozmawiał Sebastian Chrzanowski

Dodaj komentarz

×