Strzelecki festiwal przy Z18 – ŁKS zwycięża po piłkarskim rollercoasterze

ŁKS Łomża zwyciężył w starciu z Widzewem II Łódź rozgrywanym w ramach 2. kolejki sezonu 2025/26 Betclic 3 ligi grupy 1. Pełne emocji widowisko zakończyło się wynikiem 6:4 (3:4). Dla biało-czerwonych po dwa trafienia zanotowali Marcin Kluska i Hubert Antkowiak, a pozostałe dwie bramki strzelili Józef Chorosiński i Bartłomiej Olszewski.

Wyczekiwany przez wszystkich sympatyków Łomżyńskiego Klubu Sportowego pierwszy domowy mecz sezonu 2025/26 rozpoczął ze środka boiska Cezary Sauczek i już w pierwszej minucie doszedł do próby uderzenia na bramkę, ale jego strzał został zablokowany przez defensora gości. W 5. minucie formacja defensywna Widzewa ponownie nie pozwoliła biało-czerwonym na zagrożenie bramce.

Pierwszy oddany strzał padł w 6. minucie spotkania, kiedy to do górnego dośrodkowania wyskoczył Antkowiak i uderzył głową futbolówkę, ale ta przeleciała wysoko nad poprzeczką.

Po rozpoczęciu gry od bramki jeden z obrońców Widzewa wykonał dalekie podanie po którym piłka kilkukrotnie zmieniła właściciela, ale finalnie po prawej stronie boiska znalazł się z nią Michalski. Skrzydłowy przyjezdnych posłał dośrodkowanie na znajdującego się w polu karnym Igora Busza, a ten uderzeniem głową pewnie pokonał Adriana Olszewskiego otwierając tym samym wynik spotkania po 6. minutach gry.

Nie trzeba było długo czekać na próbę odpowiedzi w wykonaniu biało-czerwonych. W 8. minucie spotkania przed świetną okazją na wyrównanie stanął Cezary Sauczek. Po otrzymaniu świetnej długiej piłki zagranej przez Zycha grający z numerem 77. skrzydłowy miał przed sobą tylko bramkarza gości i uderzył piłkę po ziemi, ale Błocki popisał się świetną interwencją.

Zawodnicy Widzewa pokazali, że piłkarskie przysłowie „Niewykorzystane okazje lubią się mścić” nie wzięło się z nikąd i już w 10. minucie przeprowadzili akcję, po której golkiper ŁKSu musiał drugi raz wyciągać piłkę z siatki. Znajdujący się z lewej strony pola karnego Przybułek zagrał mocne dośrodkowanie po ziemi, a sfinalizował je asystujący przy pierwszej bramce Michalski. Po 10 minutach gry wynik na tablicy wskazywał 0:2.

W 15. minucie meczu strzał po ziemi zza pola karnego oddał Łukasz Kosakiewicz, ale ten został pewnie złapany przez bramkarza gości. Kolejną próbę podjął w 20. minucie Cezary Sauczek uderzając zza „szesnastki” ale ponownie bez problemów interweniował Błocki.

Trzecia z rzędu próba uderzenia z dystansu w końcu znalazła drogę do bramki. W 21. minucie po drużynowej akcji piłkę na 18. metr wystawił Józef Chorosiński, a na bramkę strzelił Marcin Kluska. Uderzenie pomocnika ŁKS-u nie dało szans Błockiemu na interwencję i tym samym Marcin zdobył swojego pierwszego gola w barwach ŁKSu Łomża.

Biało-czerwoni niesieni dopingiem po zdobytej bramce poszli za ciosem i już w 22. minucie doprowadzili do wybuchu euforii na trybunach. Rzut rożny wykonał Sauczek i po zamieszaniu w polu karnym piłkę spod linii końcowej boiska Filip Karmański zagrał wgłąb „szesnastki” odnajdując Marcina Kluskę. Nowy nabytek ŁKS-u Łomża tym razem sfinalizował akcję głową strzelając drugą bramkę w swoim pierwszym meczu rozgrywanym przy ul. Zjazd 18. Kilka minut później Pani arbiter prowadząca spotkanie zarządziła przerwę na nawodnienie.

Murawa przy Z18 wyraźnie sprzyjała nowym nabytkom Łomżyńskiego Klubu Sportowego. W 34. minucie meczu powód do wykrzyczenia przez kibiców swojego nazwiska dał Józef Chorosiński – młody zawodnik po znalezieniu się w polu karnym z lewej strony boiska oddał strzał na bramkę i po rykoszecie piłka zatrzepotała w siatce. Wyprowadzając ŁKS na prowadzenie Józef zaznaczył swój świetny jak do tej pory debiut przed miejscowymi kibicami.

Przyjezdni odpowiedzieli szybko, bo już W 37. minucie meczu. Dobry rajd wykonał zdobywca pierwszej bramki w meczu – Igor Busz. Z piłką przy nodze minął niemal całą defensywę ŁKS-u, oddał mocny strzał na bramkę, który „przełamał” ręce Olszewskiego i wyrównał stan spotkania. Żółtą kartkę za próbę nieprzepisowego zatrzymania napastnika gości otrzymał Piotr Witasik.

Po zdobyciu bramki wyrównującej na 3-3 to piłkarze przyjezdnych nabrali wiatru w żagle i niecałe 120 sekund później ponownie objęli prowadzenie w meczu. Skuteczną kontrę Widzewa po podaniu Michalskiego mocnym, niskim strzałem sfinalizował Kuba Nawrocki i od 39. minuty to goście prowadzili 3-4.

W 45. minucie spotkania Igor Busz uderzył na bramkę ŁKSu, Olszewski zdołał wybronić strzał, ale Igorowi udało się znów dopaść do piłki i tylko jego nieskuteczne uderzenie w boczną siatkę uratowało biało-czerwonych od straty kolejnej bramki.

W doliczonym do pierwszej połowy czasie kontuzji doznał jeden z zawodników Widzewa i trener przyjezdnych zmuszony był przeprowadzić zmianę jeszcze przed gwizdkiem.

W przerwie między połowami byliśmy świadkami „Face to face” (tłum. „Twarzą w twarz”) uczestników walki wieczoru nadchodzącej kickbokserskiej gali Fight District. Naprzeciwko siebie stanęli reprezentujący łomżyński klub Hunter Dominik Dąbrowski i Kamil Jarnutowski z GT Gym Warszawa. Podczas gdy Maciej Tercjak prezentował mistrzowski pas dla zwycięzcy walki, kibice ŁKS-u kilkoma okrzykami wyrazili swoje wsparcie dla „Domina”. Dominik, powodzenia 6 września!

Po rozpoczęciu drugiej połowy biało-czerwoni dynamicznie podjęli próbę wyrównania wyniku, ale dośrodkowanie autorstwa Antkowiaka skutecznie przejął defensor gości – Adam Paliwoda.

W 50. minucie strzelanie rozpoczęło się na nowo. Kosakiewicz z linii defensywnej posłał długą piłkę do Zycha, który świetnym solowym rajdem dobiegł do pola karnego, wyprzedził idącego „bark w bark” defensora gości i dośrodkował po ziemi. W polu karnym znajdował się Hubert Antkowiak, który po otrzymaniu piłki zrobił to, co potrafi najlepiej i uderzając bez przyjęcia pokonał bramkarza gości. Wynik na tablicy – 4:4.

Antkowiak ponownie spróbował oddając strzał głową w 53. minucie, ale jego uderzenie przeleciało obok prawego słupka. Przed kolejną okazją grający z numerem 29. napastnik stanął 6 minut później, tym razem oddając strzał nogą, ale znów niecelnie.

Trener Marcin Sasal pierwsze roszady w składzie przeprowadził w 60. minucie meczu. Boisko opuścili Filip Karmański i Cezary Sauczek, a w ich miejsce pojawili się Dawid Dzięgielewski i Sebastian Pindor.

W 68. minucie spotkania defensor gości zablokował strzał znajdującego się od kilku minut na murawie Dawida Dzięgielewskiego. Chwilę później po strzale Antkowiaka interweniował bramkarz Widzewa II Łódź skutecznie broniąc drużynę przed stratą bramki. Po dośrodkowaniu z rzutu rożnego w 72. minucie głową uderzył kapitan biało-czerwonych – Sebastian Zieleniecki, ale nieczysto trafiona piłka przeleciała obok bramki. W tym czasie do wejścia na boisko przygotowywali się Kamil Niewiadomski i Bartłomiej Olszewski zmieniając w 75. minucie Łukasza Kosakiewicza i strzelca dwóch bramek – Marcina Kluskę.

Do pierwszej wymagającej więcej pracy interwencji w drugiej połowie bramkarz ŁKS-u zmuszony był dopiero w 78. minucie meczu, kiedy to wybronił niski strzał jednego z zawodników gości. Po chwili swoje wejście na murawę zaznaczył Niewiadomski, mocno uderzając lecącą z góry piłkę, ale ta trafiła jedynie w boczną siatkę. W 81. minucie tego samego spróbował Antkowiak, ale po jego uderzeniu piłka przeleciała nad poprzeczką.

Po upływie niecałych dwóch minut od ostatniej próby biało-czerwonych, kibice zgromadzeni przy Z18 zobaczyli kolejną akcję naszych zawodników. Jej finał był pozwolił sympatykom ŁKS-u zapomnieć o wcześniejszej nieskuteczności. Po otrzymaniu piłki w polu karnym na odległości 14 metrów od bramki potężny, a co najważniejsze celny strzał oddał Bartłomiej Olszewski. Broniący bramki Błocki nie miał nic do powiedzenia przy tej próbie i po raz piąty musiał wyciągać piłkę z siatki.

W 89. minucie próbę zdobycia gola podjął zdobywca asysty przy bramce na 4-4 – Patryk Zych, ale jego uderzenie z linii pola karnego było niecelne.

Arbiter spotkania przedłużyła czas trwania meczu o 3 minuty, w czasie których tablica wyników ponownie zmieniła wyświetlane wartości.

W drugiej minucie doliczonego czasu biało-czerwoni przeprowadzili świetną akcję – Chorosiński zagrał piłkę do wybiegającego w przód Kosakiewicza, ten dobiegł do futbolówki i z linii końcowej nisko dośrodkował wgłąb pola karnego. W „szesnastce” znajdował się Antkowiak, który doskakując do piłki zdołał oddać strzał i podwyższyć przewagę nad Widzewem do dwóch bramek. „Antek” zdobywając gola na 6-4 zanotował trzecie trafienie w obecnym sezonie Betclic 3 ligi grupy 1.

Trener Marcin Sasal przed końcem spotkania przeprowadził jeszcze jedną zmianę. Podobnie jak w pierwszej kolejce rozegranej w Sieradzu na doliczone do regulaminowego czasu minuty wpuścił na boisko Mikołaja Tarnackiego. Murawę opuścił zdobywca gola na 3-2 Józef Chorosiński.

Po upływie nieregulaminowego czasu wybrzmiał gwizdek kończący pierwszy domowy mecz sezonu 2025/26. Po pełnym emocji spektaklu ŁKS Łomża wychodzi zwycięsko z tego starcia i przypisuje sobie kolejny komplet punktów w ligowej tabeli.

ŁKS Łomża – Widzew II Łódź 6:4 (3:4)

22′, 24′ Kluska, 34′ Chorosiński, 50′, 90+2′ Antkowiak, 83′ B.Olszewski – 6′, 37′ Busz, 11′ Michalski, 40′ Nawrocki

ŁKS: 1. A.Olszewski, 5. Zieleniecki (K), 22. Gołoś, 66. Witasik, 10. Karmański (60’ Pindor), 11. Kluska (75’ B.Olszewski), 18. Chorosiński (90+2’ Tarnacki), 70. Kosakiewicz (75’ Niewiadomski), 77. Sauczek (60’ Dzięgielewski), 21. Zych, 29. Antkowiak

Widzew II: 30. Błocki, 4. Przybylski, 5. Najderek, 7. Michalski, 10. Przybułek (K), 13. Juśkiewicz, 20. Busz, 25. Paliwoda, 26. Baran, 28. Kozłowski, 87. Nawrocki

One thought on “Strzelecki festiwal przy Z18 – ŁKS zwycięża po piłkarskim rollercoasterze

Dodaj komentarz

×