Szlagier w Ząbkach. ŁKS gra o lidera

Wielkimi krokami zbliża się mecz, który rozgrzewa wszystkich kibiców III ligi. W piątkowe popołudnie ŁKS Łomża zagra na wyjeździe z rewelacją rozgrywek i obecnym liderem – Ząbkovią Ząbki. Emocje gwarantowane.
Jeśli naprzeciwko siebie stają lider i wicelider tabeli to wiedzcie, że będzie się działo. Wielu znawców rozgrywek szykuje się w piątek na sporą porcję piłkarskich emocji i patrząc na aktualną formę jednych i drugich, mają ku temu pełne prawo. Bo jeśli dorobek punktowy i miejsce w tabeli ŁKS-u nie powinno nikogo dziwić (jesteśmy uznawani za faworyta ligi), to aktualne wyczyny Ząbkovii Ząbki już tak. Beniaminek wszedł do III ligi z baraży, ale analizując wyniki jakie tam osiągnął, można powiedzieć, że awans był tylko formalnością. Domowe 4:0 z RKS Radomsko i 5:0 na boisku Olimpii Zambrów zrobiły wrażenie. Mało kto jednak przypuszczał, że wielkie strzelanie Ząbkovia będzie kontynuować, także po awansie. Liczby nie kłamią. 29 strzelonych goli w siedmiu spotkaniach dobitnie pokazuje, że formacja ofensywna beniaminka ma się bardzo dobrze. A jest tam kim straszyć. Po pierwsze król strzelców IV ligi mazowieckiej z minionego sezonu – Mateusz Augustyniak, którego największym atutem jest umiejętne ustawianie się w polu karnym. Z zimną krwią wykorzystuje sytuacje, do tego zawsze jest we właściwym miejscu, aby skutecznie dobić. To on znajduje się obecnie na czele klasyfikacji króla strzelców ligi z dorobkiem 7 goli. I po drugie duet młodych pomocników Kacper Kalisz – Piotr Sonnenberg, który łącznie strzelił aż 10 bramek. Jeśli dodamy do tego, mającego głównie zadania defensywne Bartosza Lelito i strzelającego gole w końcowych minutach Oskara Wojtysiaka, to zespół z Ząbek wygląda naprawdę groźnie.
Niewątpliwie w Ząbkach czeka Nas trudny mecz. Rywal jest „w gazie”. Trzeba jednak mieć świadomość swojej siły. ŁKS to doświadczenie + jakość i tego należy się trzymać. W piątek nikomu nie ugną się nogi, wręcz przeciwnie. Piłkarze z meczu na mecz grają lepiej. Forma zwyżkuje, morale też, dlatego na Mazowsze jedziemy z podniesionymi głowami.
– Oglądałem mecz Ząbkovii i mam swoje przemyślenia. Strzelają dużo goli, ale nasza siła ofensywna też jest znacząca. Będziemy przygotowywać się do tego meczu inaczej niż do meczu z Olimpią Elbląg. Celem jest zwycięstwo – mówi przed spotkaniem trener ŁKS-u Marcin Sasal. Dla Niego mecz w Ząbkach będzie powrotem na „stare śmieci”. 3 lata spędzone w ówczesnym Dolcanie i ogrom włożonej tam pracy przerodziło się w awans do II ligi, a następnie utrzymanie. W rundzie jesiennej sezonu 2009/2010 Dolcan pod dowództwem Sasala plasował się nawet na 4. miejscu w lidze, tracąc tylko cztery punkty do miejsca dającego awans do Ekstraklasy. Dotarł również do 1/8 finału Pucharu Polski, gdzie uległ po dogrywce Koronie Kielce, której Sasal niebawem stał się trenerem.
Trudno jednoznacznie wytypować jak będzie wyglądał piątkowy mecz. Do tej pory przeciwko ŁKS-owi tylko Widzew II Łódź odważył się zagrać otwarty futbol. Czy zrobi to przeświadczona swoją siłą ofensywną Ząbkovia!? Trudno wyrokować, choć śmiemy wątpić. Zdecydowana większość z zapytanych o piątkowy wynik typuje wygraną ŁKS-u:
Alex Protaziuk (były gracz ŁKS-u, a obecnie KS CK Troszyn) – Typuję 1:2. Uważam, że o wyniku zadecyduje doświadczenie zawodników ŁKS-u.
Maciej Jarosz (trener Broni Radom) – Wygra Łomża, bo to po prostu bardzo dobry zespół. Będzie 2:3.
Artur Amroziński (napastnik Jagiellonia II Białystok) – Stawiam 0:1. Wydaje mi się, że doświadczenie trenera i zawodników ŁKS-u będzie w tym meczu kluczowe.
Arkadiusz Ciach (napastnik KS CK Troszyn) – ŁKS to jakościowy zespół, obyty w lidze. Według mnie nie dadzą się podpuścić i zdecydowanie wygrają. Stawiam 1:4.
Bartosz Lelito (defensywny pomocnik Ząbkovia Ząbki) – Wygramy. Na własnym boisku jesteśmy mocni i do tego meczu będziemy świetnie przygotowani. Liczę, że kibice też nam pomogą.
Marcin Kluska (pomocnik ŁKS Łomża) – Chcemy wygrać i udowodnić, że pierwsze miejsce w lidze należy się właśnie nam.
Znany szkocki piłkarz i trener William „Bill” Shankly, którego pomnik znajduje się przed stadionem Anfield w Liverpoolu, powiedział kiedyś: – Jeśli jesteś pierwszy, to jesteś pierwszy. Jeśli jesteś drugi, jesteś niczym. I mimo, że to dopiero początek sezonu, a wynik tego meczu najpewniej nie zadecyduje o bezpośrednim awansie, to ta myśl powinna w piątkowe popołudnie przyświecać obu drużynom. Wtedy o poziom piłkarskiego hitu III ligi gr. I wszyscy możemy być spokojni.
Mecz Ząbkovia Ząbki – ŁKS Łomża rozegrany zostanie w piątek 12. września o godz. 16:30.
Przewidywalne składy:
Ząbkovia Ząbki: Adamczyk – Mazurczak, P. Augustyniak, Jasiński, Pierzchalski, Wojtysiak, Lelito, Głowala, Sonnenberg, Kalisz, M. Augustyniak.
ŁKS Łomża: A. Olszewski – Zieleniecki, Witasik, Gołoś, Pindor, Kosakiewicz, Chorosiński, Kluska, Zych, Sauczek, Antkowiak.
Sędzia: Kamil Żmijewski (Elbląg).