Lider na deskach

W niedzielne popołudnie ŁKS pokonał 3:0 niekwestionowanego lidera Betclic III ligi, Legię II Warszawa. Zespół ze stolicy, który od września nie zaznał porażki, został skutecznie wypunktowany przez podopiecznych trenera Macieja Tarnogrodzkiego. Do siatki trafiali Hubert Antkowiak, Filip Karmański oraz Marcin Kluska.
W spotkanie niewątpliwie lepiej weszli biało-czerwoni. Od początku spotkania to zawodnicy ŁKS-u częściej utrzymywali się przy piłce i w 10 minucie dobry fragment spotkania zwieńczyli golem. Z prawej strony boiska dośrodkował Kosakiewicz, a Sauczek zgrał piłkę na piąty metr. W polu karnym powstało zamieszanie, po którym futbolówka trafiła pod nogi Antkowiaka ustawionego tyłem do bramki. Napastnik ŁKS-u sprytnie się odwrócił i strzałem po ziemi otworzył wynik spotkania.
Po straconej bramce obudzili się goście. Już w 13 minucie bliski wyrównania był Ryczkowski. Doświadczony napastnik próbował zaskoczyć Danielczyka strzałem na dalszy słupek, ale bramkarz ŁKS-u popisał się refleksem i zażegnał niebezpieczeństwo spod własnej bramki. W 15 minucie po bramce samobójczej mogło być 1:1. Piłka po dośrodkowaniu z rzutu wolnego odbiła się od Niewiadomskiego i wylądowała na poprzeczce bramki gospodarczy, po czym wyszła na rzut rożny. W 42 minucie po kontrataku szansę na zdobycie bramki mieli wojskowi, ale czujny był Hubert Mich, który zablokował jednego z zawodników gości. Po bramce lidera klasyfikacji strzelców, zawodnicy ŁKS-u mieli wyraźne problemy z kreowaniem kolejnych sytuacji. Przyjezdni pokazali swoją jakość, ale na szczęście nie przypieczętowali tego wyrównującą bramką.
Bardzo szybko po zmianie stron, ponieważ już w 49 minucie okazję na zdobycie debiutanckiej bramki miał Lesicki. Młodzieżowiec ŁKS-u przejął piłkę na skraju pola karnego, jednak ta odbiła się na tyle niefortunnie, że minimalnie szybciej dopadł do niej bramkarz gości. Cztery minuty później podopieczni trenera Macieja Tarnogrodzkiego dopięli swego i podwyższyli prowadzenie za sprawą Filipa Karmańskiego. Początkowo sytuacja nie zapowiadała się groźnie, jednak dwóch zawodników Legii zderzyło się przy próbie wybicia piłki. Bezpańską futbolówkę przejął Karmański, który precyzyjnym, technicznym strzałem pokonał Biendugę.
W 65 minucie do głosu doszli goście. Kovacik popisał się indywidualnym rajdem lewą stroną, a następnie oddał strzał, który został zablokowany przez Piotra Witasika.
Gdy mogło się wydawać, że w niedzielnym spotkaniu nie padnie już więcej bramek, to Marcin Kluska w 95 minucie wyprowadził wszystkich z błędu. Pomocnik biało-czerwonych po dośrodkowaniu Niewiadomskiego w efektowny sposób skierował piłkę do siatki zewnętrzną częścią stopy.
Po zwycięstwie z rezerwami Legii podopieczni trenera Marcina Tarnogrodzkiego tracą do drugiej Warty Sieradz jeden punkt. Do końca sezonu pozostało pięć spotkań, a przy takiej dyspozycji ŁKS może realnie myśleć o wyprzedzeniu wicelidera. Następny mecz zawodnicy ŁKS-u rozegrają z kolejnymi rezerwami ekstraklasowej drużyny. Tym razem będzie to Jagiellonia II Białystok, z którą biało-czerwoni zagrają 10 maja o godzinie 12:00.
Łomżyński Klub Sportowy – Legia II Warszawa 3:0 (1:0)
11’ Antkowiak, 53’ Karmański, 90+5’ Kluska.
ŁKS Łomża: Danielczyk, Kosakiewicz, Witasik, Mich, Niewiadomski, Stromecki, Pindor (Gołoś), Karmański (Kluska), Lesicki (Chorosiński), Sauczek, Antkowiak.
Legia II Warszawa (wyjściowy): Bienduga, Leszczyński, Ryczkowski, Możdźeń, Kiedrowicz, Kovacik, Jania, Mozie, Żewłakow, Arreiol, Góra.