Wyjazd do Łodzi

Kolejne spotkania nie przynoszą przełamania, a ŁKS pozostaje na dnie ligowej tabeli. W niedzielę biało-czerwonych czeka wyjazdowe starcie z rezerwami Widzewa Łódź. W obliczu trudnej sytuacji punktowej margines błędu jest coraz mniejszy, a o wywiezienie korzystnego wyniku z Łodzi nie będzie łatwo.

Widzew II Łódź dobrze rozpoczął sezon i w pierwszych kolejkach regularnie punktował, dzięki czemu początkowo mógł patrzeć na ligową rywalizację z większym optymizmem. Ostatnie tygodnie przyniosły jednak wyraźne pogorszenie wyników. W sześciu poprzednich spotkaniach łodzianie ponieśli cztery porażki i dwukrotnie remisowali, nie odnosząc ani jednego zwycięstwa. W minionej kolejce rezerwy Widzewa zmierzyły się na wyjeździe z Lechią Tomaszów Mazowiecki. Do przerwy kibice nie zobaczyli bramek, choć obie drużyny szukały okazji do objęcia prowadzenia. Po zmianie stron w 64. minucie Szymon Sołtysiński wykorzystał rzut karny i dał łodzianom prowadzenie. Gospodarze odpowiedzieli jednak zaledwie trzy minuty później, gdy do siatki trafił Daniel Chwałowski. Mimo prób obu zespołów wynik nie uległ już zmianie i spotkanie zakończyło się remisem 1:1. Po trzynastu spotkaniach łodzianie mają na koncie 15 punktów i zajmują 12. miejsce w ligowej klasyfikacji.

ŁKS Łomża nie może zaliczyć dotychczasowych występów do udanych. Po trzynastu kolejkach biało-czerwoni zgromadzili tylko trzy punkty i tracą coraz więcej do zespołów uciekających im w ligowej tabeli. W ostatnim spotkaniu przegrali z Olimpią Zambrów 0:2, a wcześniej ulegli Polonii Lidzbark Warmiński 2:3. Poprzednie starcia ŁKS-u z Widzewem II Łódź obfitowały w bramki. W ubiegłym sezonie łomżanie dwukrotnie pokonali łódzki zespół, zwyciężając najpierw 6:4, a następnie 6:2. 

Poprzedni sezon Widzew II Łódź zakończył na siódmym miejscu w tabeli, zdobywając 54 punkty. Znacznie lepiej rezerwy spisały się w rozgrywkach pucharowych, sięgając po Wojewódzki Puchar Polski. W finale Widzew II zmierzył się z Pelikanem Łowicz, a spotkanie rozegrano w sercu Łodzi, na stadionie pierwszej drużyny Widzewa. Po 120 minutach gry utrzymywał się bezbramkowy remis, więc o zdobyciu trofeum zadecydowały rzuty karne. W nich skuteczniejsi okazali się łodzianie, wygrywając 4:3 i zapewniając sobie awans do rozgrywek Pucharu Polski na szczeblu centralnym. 

W rezerwach Widzewa nie brakuje zawodników z dużym doświadczeniem na ligowych boiskach. Jednym z nich jest Szymon Sołtysiński, który rozegrał 186 spotkań na poziomie III ligi i zdobył w nich aż 101 bramek. W zespole z Łodzi występuje również Sebastian Zieleniecki, który w przeszłości reprezentował barwy ŁKS-u Łomża i pełnił funkcję kapitana drużyny. Szczególną postacią jest także Marek Hanousek, którego można określić mianem legendy Widzewa. Czech rozegrał 152 spotkania w pierwszym zespole łódzkiego klubu i przez lata był ważną częścią drużyny. Jego obecność w rezerwach stanowi dodatkowe źródło doświadczenia dla młodszych zawodników. Obecnie pomocnik zmaga się jednak z kontuzją ścięgna Achillesa i przechodzi rehabilitację, przez co nie może pomóc rezerwom na boisku.

Przed ŁKS-em kolejne trudne zadanie, ale słabsza forma rywali może być szansą na powalczenie o punkty. Biało-czerwoni potrzebują przełamania, dlatego liczymy, że w Łodzi pokażą determinację i skuteczność, które pozwolą im wrócić z korzystnym rezultatem. 

Początek meczu w niedzielę o 12:00.

Dodaj komentarz

×