Z nieba do piekła

Po emocjonującym meczu pełnym zwrotów akcji biało-czerwoni musieli uznać wyższość młodych zawodników łódzkiej akademii. W spotkaniu 6. kolejki Betclic III ligi ŁKS II Łódź pokonał ŁKS Łomża 4:3.

Początek spotkania był dość wyrównany, a obie drużyny starały się przede wszystkim dobrze wejść w mecz. Wynik w 15. minucie otworzył Sopel. Zawodnik ŁKS-u II zwiódł jednego z obrońców, a następnie mocnym strzałem lewą nogą zza pola karnego posłał piłkę tuż przy słupku. Danielczyk nie miał przy tym uderzeniu większych szans. 

Po zdobyciu bramki to gracze rezerw częściej utrzymywali się przy piłce. Sprawiali wrażenie pewniejszych siebie i mających jasno określony plan na to spotkanie. Sytuację diametralnie zmieniła jednak przerwa na nawodnienie, którą w 29. minucie zarządził arbiter niedzielnego meczu. Już trzy minuty później, po dwójkowej akcji Knysha z Klupsiem, pojawiła się szansa na wyrównanie. Strzał Ukraińca zdołał jednak obronić bramkarz gospodarzy.

W 37. minucie, po składnej akcji, w której piłka krążyła między zawodnikami z Łomży jak po sznurku, do remisu doprowadził Moćkun. W decydującej fazie Knysh zagrał prostopadle do ustawionego na jedenastym metrze Moćkuna, który pewnym strzałem pokonał golkipera rywali.

W 41. minucie podopieczni trenera Macieja Tarnogrodzkiego byli już na prowadzeniu za sprawą gola Amrozińskiego. Po dalekim wrzucie z autu jako pierwszy do piłki dopadł jeden z zawodników ŁKS-u Łomża, który oddał strzał zza pola karnego. Na drodze piłki szczęśliwie znalazł się Amroziński, który instynktownie dołożył nogę i skierował futbolówkę do siatki, pozostawiając zaskoczonego bramkarza bez szans na interwencję.

Trzy minuty później okazję do zdobycia drugiej bramki w barwach ŁKS-u miał Kijek. Skrzydłowy wychodził na sytuację sam na sam z bramkarzem, jednak obrońcy gospodarzy zdołali wrócić i skutecznie utrudnili mu oddanie strzału. Pomimo tego Łukasz zdołał uderzyć na bramkę, lecz piłka przeleciała nieopodal lewego słupka. 

Gdy wydawało się już, że w pierwszej odsłonie spotkania nic więcej się nie wydarzy, w doliczonym czasie gry biało-czerwoni zdobyli kolejną bramkę. Danielczyk posłał dalekie podanie na połowę rywala. Jeden z obrońców gospodarzy próbował przeciąć to zagranie, jednak minął się z piłką, która trafiła pod nogi osamotnionego Klupsia. Pomocnik ŁKS-u ruszył prawą stroną boiska, a następnie oddał strzał. Rhodes był bliski skutecznej interwencji, jednak nie zdołał zatrzymać piłki.

Druga połowa niestety nie potoczyła się po myśli zawodników z Łomży. Rywale wyszli z szatni ze zdwojoną siłą i całkowicie zdominowali podopiecznych trenera Macieja Tarnogrodzkiego. Skutecznie wykorzystywali problemy biało-czerwonych w bocznych sektorach boiska, a także słabszą dyspozycję bramkarza. Gospodarze stopniowo odrabiali straty, aż w 85. minucie po raz czwarty trafili do siatki i odwrócili losy spotkania.

ŁKS II Łódź – ŁKS Łomża 4:3 (1:3)

15′ Sopel, 49′ Jurkiewicz, 54′ Olejniczak, 85′ Rzemyszkiewicz – 37′ Moćkun, 41′ Amroziński, 45′ Klupś.

ŁKS Łomża (wyjściowy): Danielczyk, Tomal, Kriegler, Mroczko, Lesicki, Yampol, Knysh, Moćkun, Klupś, Kijek, Amroziński.

ŁKS II Łódź (wyjściowy): Rhodes, Czerwiński, Lorenc, Wiech, Frakowski, Leśniewski, Sopel, Olejniczak, Gaża, Siwek, Jurkiewicz.

Dodaj komentarz

×